Autor Wątek: odparzenia stóp  (Przeczytany 3628 razy)

Offline TJ

  • Harpagan
  • *****
  • Wiadomości: 312
  • So many trails so little time
odparzenia stóp
« dnia: 09 Czerwiec 2009, 21:50 »
wow 2005-03-05 21:30
jak zapobiec odparzeniom stóp??
mam nadzieje ze ktoś mi coś poradzi.

~Wesoły Jędruś 2005-03-09 09:23
1. Odpowiednie obuwie. Dobra wentylacja stopy to podstawa i przedkładam ją osobiście ponad wodoodporność. Druga sprawa to amortyzacja stopy - podeszwa powinna być dość gruba, wkładka wykonana z pianki, profilowana do kształtu stopy.
2. Zabezpieczenie stopy. Osobiście stosuję z bardzo dobrymi efektami środek w aerozolu o działaniu wysuszającym, antyrespiracyjnym i przeciwgrzybiczym. Jeśli nogi są przemoczone, konserwację stóp warto powtórzyć na półmetku.
3. Wygodne skarpety. Kiedyś stosowałem dwie pary, cienkie pod spód i grube na wierzch. Obecnie pojedyńcze, bo jest na rynku mnóstwo dobrych skarpet trekingowych. Należy wybierać miękkie, oddychające, z płaskimi szwami, z pogrubioną podeszwą.
4. Stosowanie napojów izotonicznych, powoduje, że mniej się pocimy, jednak przy wysokiej temperaturze zewnętrznej może zwiększać obrzęk stóp. Podczas długiego marszu nogi zawsze trochę puchną i należy o tym pamiętać przy kupowaniu butów. Przymierzając je powinniśmy mieć na nodze skarpety (te, w których zamierzamy wędrować).   

~MaRS 2005-03-09 14:55
Wesoły Jędruś napisał(a):
> Podczas długiego marszu nogi zawsze
> trochę puchną i należy o tym pamiętać przy kupowaniu butów.
ale z drugiej strony buty zawsze się trochę rozejdą i o tym też trzeba pamietać
   
~Wesoły Jędruś 2005-03-10 10:37
W przypadku butów z naturalnej skóry masz 100% rację, jednak obecnie na rynku coraz więcej jest obuwia wykonanego z materiałów sztucznych (przynajmniej w części) lub silnie przetworzonych. Moje doświadczenia z ostatnich lat są takie, że albo but od razu leży na nodze, jak ulał i na drugi dzień po kupieniu przechodzę w nim 50 km bez najmniejszych otarć, albo uciska i żadne rozpychanie ani rozchadzanie nie daje efektów, wskutek czego buty po prostu stoją w szafie. Czasy skórzanych pionierek to już historia, którą wspominam z łezką w oku. Ach te postoje na hali i drutowanie odklejonej podeszwy (nosiłem w plecaku mały warsztat szewski). Aż się sobie dziwię, że w butach z tamtej epoki i zwykłych wełnianych skarpetach przemierzyłem wzdłuż i wszerz całe polskie góry i jakoś nie narzekałem ani na pęcherze, ani na odparzenia, ani na otarcia. Jak buty były dobrze rozchodzone, eksploatowało się je aż do momentu, gdy już nie było czego zszywać.
pzdr /TJ
PS1. Jestem Przyjacielem Harpagana. PS2. Na forum wypowiadam się prywatnie!

Offline BobWalker

  • Nieśmiały
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: odparzenia stóp
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Kwiecień 2014, 20:05 »
Może zabrzmię jak fatalista i człowiek bez optymizmu, ale tak z ciekawości. Co w momencie, kiedy np ktoś załatwi sobie nogi tak, że nie jest w stanie się dalej przemieszczać, a do cywilizacji daleko? Można liczyć na pomoć innych zawodników? Czy ktoś poświęci swój start, żeby pomóc komuś kto dał ciała i źle się przygotował?

Offline TJ

  • Harpagan
  • *****
  • Wiadomości: 312
  • So many trails so little time
Odp: odparzenia stóp
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Kwiecień 2014, 17:07 »
  Co w momencie, kiedy np ktoś załatwi sobie nogi tak, że nie jest w stanie się dalej przemieszczać, a do cywilizacji daleko? Można liczyć na pomoć innych zawodników? Czy ktoś poświęci swój start, żeby pomóc komuś kto dał ciała i źle się przygotował?
kiedyś tacy, którzy "padli" czekali do końca działania PK, na którym padli i byli zwożeni przez obsługę. Ani to miłe (oczekiwanie), ani pewne (nie wiadomo czy będzie miejsce w pojeździe). Ale to było kiedyś, dawno temu. Nie wiem czy obecnie się praktykuje.
pzdr /TJ
PS1. Jestem Przyjacielem Harpagana. PS2. Na forum wypowiadam się prywatnie!

Offline Martinez

  • Nieśmiały
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Maszeruj Albo Giń
Odp: odparzenia stóp
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Lipiec 2014, 09:29 »
Może zabrzmię jak fatalista i człowiek bez optymizmu, ale tak z ciekawości. Co w momencie, kiedy np ktoś załatwi sobie nogi tak, że nie jest w stanie się dalej przemieszczać, a do cywilizacji daleko? Można liczyć na pomoć innych zawodników? Czy ktoś poświęci swój start, żeby pomóc komuś kto dał ciała i źle się przygotował?

Myślę, że taką kwestię należy omówić z ekipą z którą się idzie. Jak idziesz sam to może być ciężko z tym poświęceniem, no chyba, że stanie coś faktycznie niebezpiecznego. Popatrz jednak na poprzednie mapy - nie ma aż takich wielkich odległości do "cywilizacji". W razie "W" poczekasz sobie na PK np. do rana, odpoczniesz i jakoś to bazy wrócisz.