Autor Wątek: H42 - trudny ?  (Przeczytany 25074 razy)

Offline anpi

  • Lubi pisać
  • ***
  • Wiadomości: 46
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #15 dnia: 17 Październik 2011, 22:16 »


Podzielam nadzieję przedmówcy.

Jedyne zastrzeżenie jakie mogę mieć to umiejscowienie bazy. Mogłoby być bardziej na obrzeżach miasta. Kilka osób "utknęło" na światłach co kosztowało kilka punktów spóźnienia. I objechanie miasta w poszukiwaniu bazy też trochę kosztowało.
Ale najwidoczniej innego miejsca się nie udało znaleźć.

A kto powiedział, że orientacja polega tylko na orientacji w terenie. Postój na światłach pozwalał na chwile zastanowienia

Offline Bastion

  • Nieśmiały
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #16 dnia: 17 Październik 2011, 22:20 »
Czy H42 byl trudny, chyba tak?

Porownalem wyniki z 12 ostatnich Harpaganow, od przynajmniej 12 edycji nie zdarzylo sie aby pelna TP (2 petle w wyznaczonym czasie) pokonalo tylko 10 osob.

Tym razem bylo naprawde ciezko, ale zabawa dzieki temu byla jeszcze fajniejsza.

Pozdrawiam, do zobaczenia na H43.
« Ostatnia zmiana: 17 Październik 2011, 22:22 wysłana przez Bastion »

Offline Drewniacki

  • Aktywista
  • **
  • Wiadomości: 23
  • RaidLight napieraj.pl
    • napieraj.pl
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #17 dnia: 17 Październik 2011, 22:48 »
Porownalem wyniki z 12 ostatnich Harpaganow, od przynajmniej 12 edycji nie zdarzylo sie aby pelna TP (2 petle w wyznaczonym czasie) pokonalo tylko 10 osob.

Edycja w Pucku (H24, jesień 2002) - nikt nie przeszedł. Ale tamte zawody były bardzo, hmmm... specyficzne. Nowy organizator, poukrywane punkty, deszcz non stop.

Jest jeszcze H18 (jesień 1999, 12 lat temu!), gdzie tytuły harpagana były tylko 3. Ale to były inne czasy - mniej startujących (167 osób) i nie było jeszcze tylu biegaczy, niższy poziom.

A tak to nie było edycji, na której przynajmniej 20-tu piechurów nie wróciłoby z tytułem. Średnio 15% startujących zdobywa tytuł; tym razem niecałe 3%.

Offline PD

  • Nieśmiały
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #18 dnia: 17 Październik 2011, 23:39 »
Dla mnie największym "przeżyciem :o" było spotkanie z wilkami przy zejściu do Świętego Kamienia (pk 4) od strony Chojnowa. Długo stały jak wryte oświetlone światłem czołówki i nie chciały się ruszyć widząc takiego kosmitę chodzącego w nocy po lesie w taką pogodę. Chyba były najedzone http://tolkmicko.wm.pl/50035,Wilki-zagryzaja-zwierzeta-hodowlane.html

Offline Senna

  • Aktywista
  • **
  • Wiadomości: 24
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #19 dnia: 18 Październik 2011, 08:10 »
Harpagan trudny ze względu na nieaktualność mapy jak i dużą ilości błota. Znów zadaję sobie pytanie gdzie jest to 200 km. Czyżby trasa optymalna wyznaczana znów krzywomierzem drogami które istniały tylko na mapie ? Rozbawiła mnie nowa jakość na 20. Można było na nim potwierdzić punkt bez roweru. Czyżby na następnych edycjach Harpagana można było oczekiwać punktów na które będziemy docierać również bez roweru np. wpław.
Spotkałem się jeszcze z jedną ciekawą sytuacją. Na jednym z punktów zauważyłem osobę zaznaczającą drogę dojazdową do punktu (w tym przypadku wstążka na drzewie). Czyży ktoś źle zrozumiał klasyfikację drużynową ?

Organizacja jak zwykle super, zabawa przednia. Do zobaczenia na następnym Harpie  :)
« Ostatnia zmiana: 18 Październik 2011, 14:56 wysłana przez Senna »
Pozdrowienia
Senna

Offline krolisek

  • Aktywista
  • **
  • Wiadomości: 17
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #20 dnia: 18 Październik 2011, 18:14 »
Ciekawe, po co komuś te wstążki, skoro wystarczyło patrzeć pod nogi, znaczy - pod koła. A tam już ślady nie pozostawiały wątpliwości, co, gdzie, kiedy ;)
A co do pk20, to dotarłszy do niego, zastanawiałam się, po co było podpuszczać zawodników, by porzucali rowery - dojazd był praktycznie na sam punkt.

Offline TJ

  • Harpagan
  • *****
  • Wiadomości: 318
  • So many trails so little time
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #21 dnia: 18 Październik 2011, 20:00 »
A co do pk20, to dotarłszy do niego, zastanawiałam się, po co było podpuszczać zawodników, by porzucali rowery - dojazd był praktycznie na sam punkt.
opis był Święty Kamień. Jeżeli ktoś wcześniej wiedział, że kamień lezy 10m w wodzie, to mógł odnieść wrażenie, że nie trzeba tam dotrzeć z rowerem, tylko wystarczy bez. Wpław  ;D Innego wytłumaczenia nie widzę, bo na plażę odc torów dało się zjechać uważając.
pzdr /TJ
PS1. Jestem Przyjacielem Harpagana. PS2. Na forum wypowiadam się prywatnie!

Offline Barry

  • Lubi pisać
  • ***
  • Wiadomości: 43
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #22 dnia: 18 Październik 2011, 21:01 »
Patrząc po „pre wstępnych” wynikach widać iż H42 był jak najbardziej trudny. Cóż, sama nazwa Rajdu Ekstremalnego tym razem objawiła swe oblicze w rzeczywistości. Jak dotąd – przynajmniej dla mnie, wyzwanie stanowiło nawigowanie gdyż sam dystans jest do zrobienia. Aura jednak pokazała że H42 był nie do „przeskoczenia”. Ponadto w Pd części mapy odrobinę popadało co w moim przypadku znacząco obniżyło zapał do dalszego kręcenia. Teraz mi wstyd...  ;)

Tak czy inaczej impreza jak zwykle na przysłowiowe 5+! super klimat (nie chodzi o pogodę), super ludzie, super kiełbasa w zupie... tak trzymać!
na złodzieju czapka GORE ;)

Offline mlodszy

  • Nieśmiały
  • *
  • Wiadomości: 5
    • ZWIAD
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #23 dnia: 19 Październik 2011, 07:33 »
To był mój pierwszy start w ERnO HARPAGAN i muszę przyznać, że było ciężko... co innego jest przejść w swojej okolicy np 65 km a co innego na rajdzie w deszczu i na tej glinie robić kilometry ;) ale za to klimat REWELACYJNY! cała otoczka była super i po odpowiednim przygotowaniu na bank powrócę na Harpagana!! :D
''Zanim przemówisz - posłuchaj . Zanim zareagujesz - pomyśl , zanim wydasz - zarób , zanim się poddasz - spróbuj''
E. Hemingway

Offline Magik

  • Nieśmiały
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #24 dnia: 19 Październik 2011, 15:21 »
To wygląda, że faktycznie spotkałeś (prawie)wszystkich, bo na liście z wynikami jest ca 25 osób.
A szkoda bo mogło być 4x więcej uczestników - gdyby Organizator "Z kompasem" sprobował zsynchronizowac termin z terminem Harpagana.

Że tak pozwolę sobie usprawiedliwić organizatorów tej imprezy ich cytując.
Cytuj
No właśnie, przydałoby się jeszcze słowo tytułem wyjaśnienia tej zbieżności.

Planując naszą imprezę na początku tego roku wymyśliliśmy termin, który nie miał się pokrywać z ważnymi imprezami podobnego typu (w których nota bene też czasami zdarza nam się startować ). Dość wcześnie, bo już wiosną zaczęliśmy organizować miejsce, ludzi itd... Wiosną też podaliśmy mediom informację o dacie imprezy, podczas, gdy Harpagan wyjątkowo zwlekał z podaniem swojej daty tj. do chwili ogłoszenia terminu wyborów... W tym momencie nasze sprawy były już na tyle zaawansowane, że niemożliwe było przesunięcie naszego terminu choćby o tydzień...
Pozdrawiam!

Offline Jankes

  • Administrator
  • Harpagan
  • ***
  • Wiadomości: 283
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #25 dnia: 19 Październik 2011, 15:38 »
To wygląda, że faktycznie spotkałeś (prawie)wszystkich, bo na liście z wynikami jest ca 25 osób.
A szkoda bo mogło być 4x więcej uczestników - gdyby Organizator "Z kompasem" sprobował zsynchronizowac termin z terminem Harpagana.

Że tak pozwolę sobie usprawiedliwić organizatorów tej imprezy ich cytując.
Cytuj
No właśnie, przydałoby się jeszcze słowo tytułem wyjaśnienia tej zbieżności.

Planując naszą imprezę na początku tego roku wymyśliliśmy termin, który nie miał się pokrywać z ważnymi imprezami podobnego typu (w których nota bene też czasami zdarza nam się startować ). Dość wcześnie, bo już wiosną zaczęliśmy organizować miejsce, ludzi itd... Wiosną też podaliśmy mediom informację o dacie imprezy, podczas, gdy Harpagan wyjątkowo zwlekał z podaniem swojej daty tj. do chwili ogłoszenia terminu wyborów... W tym momencie nasze sprawy były już na tyle zaawansowane, że niemożliwe było przesunięcie naszego terminu choćby o tydzień...
Pozdrawiam!

Miejmy zatem nadzieję, że w przyszłym roku uda się, ku pożytkowi ogółu, uniknac kolizji terminów.  PS Ciekawe czy gdyby wybory wpadły w Wasz termin to też byscie go utrzymali.

Offline asochon

  • Nieśmiały
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #26 dnia: 19 Październik 2011, 18:37 »
To był mój 20 Harpagan i chyba "najtrudniejszy", choć pamiętnego Pucka w 2002 roku, moim zdaniem, nie przebił. Jednak tamta edycja uznana została za "wypadek przy pracy" organizatorów. Ona była "trudna inaczej" A ta? Oj! chwilami się czułem jak w Pucku.
PUNKTY rzeczywiście w trudnych, ale bardzo ciekawych miejscach, których w okolicy Elbląga nie brakuje. Ocena bardzo dobra.
TEREN, szczególnie przy deszczowej pogodzie, też chyba nie miał sobie równych, w każdym razie ilości błota na drogach, kazały mi z sympatią patrzeć na asfaltowe nawierzchnie, za którymi nigdy wcześniej nie przepadałem. Chwilami jednak drogi okazywały się nie do przejścia (błoto powyżej kolan), a już na pewno nie przejechania rowerem. Więc za dobór terenu do konkurencji ocena tylko dobra.
MAPA. Ciekawe jak przy takich warunkach wybierać dogodne drogi, jeśli drożnia na mapie ma się nijak do tego, co spotkać można w terenie. Wiem, że są zwolennicy map topograficznych z lat 60-tych, ale przez 50 lat od ich ostatniej aktualizacji, jedyne co się nie zmieniło to rzeźba terenu, którą mapa w skali 1:50000 oddaje i tak z wątpliwą, jak na Wysoczyznę Elbląską dokładnością. Za to drogi, mosty, zabudowania, linie energetyczne, a nawet niektóre granice kultur bardziej wprowadzają w błąd, niż pomagają. Można sobie z taką mapą radzić całkiem dobrze w terenie o dobrej przebieżności, gdzie brak dróg nie przeszkadza, ale Wysoczyzna do takich terenów nie należy. W deszczową noc mapa, choć kolorowa, bardzo słabo czytelna. Oceniam ją na ledwo dostatecznie i to tylko za odwzorowanie rzeźby terenu. Żałuję, że z regulaminu znikł zapis o możliwości korzystania z własnych map w tej samej skali co dostarczone przez organizatora, bo na wielu odcinkach wolałbym korzystać ze zwykłej mapy turystycznej np. wyd. EkoKapio.
DYSTANS i LIMITY CZASOWE. Niestety nastąpił powrót do najgorszych tradycji Harpagana, gdzie trudność trasy podnosiło niedoszacowanie dystansu. Trzeba było nieraz dobrze kombinować, aby zmieścić się w 120 km. A przecież ma to być kilometrów 100 (słownie: sto). Tym razem budowniczy zmierzył odległości między PK prawie po liniach prostych i to bez uwzględnienia istniejących przepraw przez liczne na tym terenie rzeki. Do tak zmierzonej odległości dodał zaledwie 10%, co w tym terenie oznacza, że całą trasę należałoby pokonywać na azymut omijając jedynie budynki, ogrodzone posesje i większe zbiorniki wodne. Bardzo chciałbym zobaczyć wzorcowy wariant przejścia TP. Pierwszej pętli nie można było, moim zdaniem, ukończyć nie przeszedłszy odległości gdzieś pomiędzy 65 a 70 km. Ja przedreptałem blisko 80, choć przyznaję się do dwóch wtop (1PK, jak większa część tłumu i przelot między 3PK i 4PK, choć tu bardzo "pomogła" mi mapa z wirtualnymi drogami i takimże mostem) oraz kilku nie najkrótszych, ale za to w miarę pewnych wariantów. Na PK8 się poddałem, bo swoje szanse na dotarcie do PK9 przed jego zamknięciem oceniłem na kilka procent. Za zwymiarowanie trasy budowniczy dostaje ode mnie ocenę niedostateczną. Wszak nowicjuszem nie jest w tej branży i na żadne przymykanie oka liczyć nie może.
Może taki właśnie ma być Harpagan, może taki się większości uczestników podoba, mnie zresztą nie wyłączając, ale wolałbym mieć przed startem rzetelną informację o tym, na jakim dystansie startuję. Może należałoby podawać dystans w linii prostej (jedynie z uwzględnieniem przepraw przez przeszkody wodne i autostrady), tyle tylko, że wówczas na przejście tak określonych 100 km niezbędne byłoby wydłużenie limitu czasu, aby trasę można było pokonać pieszo, a nie tylko biegiem. To byłoby rozwiązanie uczciwe w stosunku do uczestników i niewymagające od budowniczego przejścia całej trasy z GPS-em w ręku.
To tyle o trasie. Reszta, czyli organizacja pracy bazy, punktów kontrolnych, biura zawodów i atmosfera podczas całej imprezy otrzymuje ode mnie ocenę celującą nie po raz pierwszy zresztą. Kierownictwo i wolontariusze - byliście wspaniali. Z całego serca Wam dziękuję za super imprezę, a poszkodowanym życzę dużo sił i zdrowia.
Minęło ledwie kilka dni, a ja już czekam z niecierpliwością na informacje o kolejnej wiosennej edycji Harpagana. Do zobaczenia.

Offline Wojtas

  • Nieśmiały
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #27 dnia: 19 Październik 2011, 19:02 »
W kwestii mapy, to zapewne była to w jakimś niewielkim stopniu poprawiona przez Organizatorów mapa, którą można pobrać z elbląskiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego, a która datowana jest na 1971 rok, więc jakby nie patrzyć czterdziestka :)

PS. Niezależnie od tego, na ile mapa była nieaktualna, uważam, iż wspomaganie się GPS-em, co zaobserwowałem u jednej czteroosobowej drużyny, jest absolutnie naganne, ale sądzę, że ludzie ci po prostu nie wiedzą, o co w tej zabawie chodzi.
« Ostatnia zmiana: 19 Październik 2011, 19:29 wysłana przez Wojtas »
"Podstawą matematyki jest zero, czyli nic, więc w zasadzie matematyka nie istnieje"
dr A.N.

Offline Barry

  • Lubi pisać
  • ***
  • Wiadomości: 43
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #28 dnia: 19 Październik 2011, 19:19 »
W kwestii mapy, to zapewne była to w jakimś niewielkim stopniu poprawiona przez Organizatorów mapa, którą można pobrać z elbląskiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego, a która datowana jest na 1971 rok, więc zgrabna trzydziestka :)

w zasadzie to już czterdziestka!... ;)
na złodzieju czapka GORE ;)

Offline Wojtas

  • Nieśmiały
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: H42 - trudny ?
« Odpowiedź #29 dnia: 19 Październik 2011, 19:30 »
W kwestii mapy, to zapewne była to w jakimś niewielkim stopniu poprawiona przez Organizatorów mapa, którą można pobrać z elbląskiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego, a która datowana jest na 1971 rok, więc zgrabna trzydziestka :)

Ot, o 10 latek się walnąłem:)

w zasadzie to już czterdziestka!... ;)
"Podstawą matematyki jest zero, czyli nic, więc w zasadzie matematyka nie istnieje"
dr A.N.